Prezent na święta last minute

Czy Wy też czekacie z kupowaniem prezentów świątecznych do ostatniego momentu? A może jesteście tak zapobiegliwi, że, niczym matka Bridget Jones, już w sierpniu kupujecie mężowi nożyczki do wycinania włosów z uszu? Nam niestety zdarza się zapomnieć, że czas do Bożego Narodzenia nie ma właściwości gumy do żucia i nie rozciąga się w nieskończoność, choć co roku uparcie na nowo w to wierzymy. Bieganie z obłędem w oczach po centrach handlowych na dzień przed Wigilią szkodzi nie tylko zdrowiu, ale też zazwyczaj fatalnie odbija się na jakości kupowanych w pośpiechu prezentów.
Sprzedajemy Wam patent na uniwersalny prezent last minute – dostępny praktycznie „od ręki”, łatwy do spersonalizowania pod kątem konkretnej osoby i efektowny: samodzielnie zaaranżowany „róg obfitości”.
Banalne? Wszystko zależy od realizacji. Jeśli znamy z grubsza upodobania smakowe osoby, którą chcemy obdarować, to może być naprawdę bardzo spersonalizowany, osobisty i przemyślany (a przynajmniej sprawiający takie wrażenie) prezent.

Zasada jest prosta: w supermarkecie lub delikatesach kupujemy sporo ciekawych, oryginalnych produktów żywnościowych, kierując się konkretnym kluczem: do koszyka wrzucamy tylko smakołyki, które uwielbia obdarowywana osoba (oczywiście nie przesadzajmy i nie kupujmy kilograma mięsa mielonego oraz trzech cebul) lub produkty „tematyczne”: „kuchnia włoska”, „wino i sery”, „piwna uczta”, „słodycze”. Ważne jest oczywiście, by frykasy te były dobrej jakości: oryginalne greckie oliwki, smakowa oliwa extra vergine, miód z zatopionymi orzechami, prawdziwy włoski parmezan, oryginalna mozzarella, pięknie zapakowane orzechy, egzotyczny owoc. Pamiętajmy: lepiej kupić mniejsze gramatury doskonałej jakości specjałów, niż duże opakowania produktów kiepskiej jakości. W supermarketach dostępne są już świetne produkty z całego świata, można więc zaszaleć nie tracąc przy tym fortuny. Frykasy pakujemy w koszyk lub samodzielnie wykonany z kolorowego kartonu „róg” i kładziemy pod choinką, uprzednio odganiając od prezentu psa i kota.

Prezent „dla każdego”, może z wyjątkiem zatwardziałego i monotematycznego wielbiciela schaboszczaka z ziemniakami. Bonus dla osób obdarowujących współmałżonka: jest duża szansa, że partner się podzieli 😉

3 Comments Add yours

  1. Emilka pisze:

    Ta, jakby obżarstwa na Święta było mało ; ) ale pomysł fajny, przynajmniej praktyczny i smakowity.

  2. Bronson pisze:

    Ja też wole się porządnie najeść tym co lubię niż dostać przysłowiowe skarpetki 😛 pewnie wielu facetom się spodoba taka opcja, szczególnie kiedy znajdzie się tam trochę dobrego trunku ; )

    1. Jarek pisze:

      Człowieku kup żonie coś takiego a z pewnością się ucieszy miodymanuka.pl/pl/c/WiecejNizEko.pl-najlepsze-promocje/51 kosmetyki i to na dodatek zdrowe, co prawda drogie ale to tym bardziej ucieszy kobietę ; )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *